03.04.2013

[03.IV.2013] Ariadna - zestaw startowy


Witam pięknie - Fireant z tej strony, kłaniam się! Nadrabiamy zaległości! Co prawda miałem dzisiaj uderzyć z tekstem o nowościach do Infinity, ale tak się jakoś ukazało, ze zacny użytkownik o pseudonimie artystycznym Rang3r dostarczył całkiem interesujący materiał w postaci krótkiej i zwięzłej recenzji starteru do jednej z frakcji Infinity - Ariadny! Jako że ostatnimy czasy sporo moich czytelników pyta i prosi o teksty poglądowe na ten zacny system uznałem, że seria tekstów o starterach to dobry początek! Tak więc tekst został zaakceptowany, przeszedł absolutny brak korekty (*duma mnie rozpiera*) i dziś możemy podziękować Rang3rowi za wkład na łamach bloga z nadzieją, że stanie się stałym współpracownikiem. Miłej lektury!

Witajcie! Podjąłem się próby mini-recenzji zestawu startowego do Ariadny (system Infinity). Spojrzenie na sprawę będzie próbą obiektywnego przybliżenia tematu z lekkim posmakiem subiektywizmu, bo nie sposób dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, co dla kogo będzie najlepsze. Artykuł jest pisany w oparciu o własne gry, spostrzeżenia, doświadczenie i wiadomości z internetu z cyklu "jak grają inni".Dodam, że ocenie będzie podlegało oryginalne uzbrojenie modeli z zaznaczeniem, iż Infinity nie jest tak rygorystyczne w kwestii WYSIWIG i na turniejach z reguły nie ma z tym problemu, byle druga strona wiedziała, że Twoja jednostka z widelcem niesie wyrzutnię rakiet ;) A zatem do dzieła!

Ariadna: starter ogólny ~125 punktów

Reprezentanci najbardziej prymitywnej technologii, ich preferowana broń to "kombinacjapustaka z gazrurką" (cytat od P1et1a). W pudełku bardzo ładne rzeźby, a kogo wystawimy? Trójka żołnierzy liniowych, dwóch gagatków z ciężkiej piechoty i zwiadowcę.


Liniowi Kazacy to pospolite "mięso" frakcji. Jako szeregowcy na tle innych armii w stosunku punkty/jakość wypadają przyzwoicie. Uzbrojeni w najzwyklejszy Rifle, czyli zubożałego kuzyna Combi Rifle, słabiej będą sobie radzić na krótszych zasięgach. Jedyny plus jest taki, że broń pamięta czasy jaskiniowych bitew z mamutami i nie sposób uszkodzić ją najnowszymi zdobyczami technologii.


Zabawa zaczyna się już przy ciężkiej piechocie. Highlander Grey to Szkot niosący stragan pomysłów na to, jak pozbawić kogoś wszystkich kończyn. Chłopcy z Trzeciego Regimentu przyrzekali "śmierć wrogom" i jeśli uda im się dotrzeć w krótszy zasięg, to przeciwnik może mieć pod górkę. 3 punkty pancerza to całkiem nieźle, ale model ma tylko jeden punkt żywotności. Z drugiej strony Highlander przemieszcza się z gracją lekkiej piechoty, ruch 4-4 i granaty dymne stanowią pewną rekompensatę za brak pancerza wspomaganego. Jeśli Highlander po drodze kogoś odstrzeli, wpada w szał i prze do walki za dodatkowy rozkaz. Przeciwnikowi nie ułatwia sytuacji fakt, że Grey jest odporny na amunicję "shock" i nawet gdy oberwie kulkę, to można dalej pchać go do przodu i pompować adrenalinę, aż skończą się rozkazy, tura lub... dostanie kolejny strzał. Najskuteczniejszy na krótkiej odległości – dwa Shotguny, granaty, w ostateczności nie pogardzi też bronią białą. Mam wrażenie, że trochę niedoceniany.


Kazak Weteran, czyli "trzeba mieć jaja, żeby zdobyć chwałę". Ten ponury twardziel ma wszelkie cechy, by podjąć rękawicę z każdym, kto tylko obrzuci go krzywym spojrzeniem. Uzbrojony w karabin T2 będzie zmorą dla ciężkiej piechoty wroga – niezdany test pancerza zabiera od razu dwa punkty żywotności, słabszych od razu wbija dwa metry pod ziemię, a jak trzeba to błyskawicznie zmieni swoją pozycję i zacznie zabawę od nowa. 13 BS, 4 pancerza, do tego jako jedyny w całej frakcji może strzelać przez dym dzięki szóstemu zmysłowi, nawet śmierć nie jest w stanie zajść go od tyłu – przerobi ją na grzanki z pomocą miotacza ognia. Co warto podkreślić, jeśli model straci żywotność (z wyjątkiem amunicji typu shock), to ignoruje ten fakt i gra dalej, jak gdyby nic się nie stało i czeka na następną kulkę – jakie to kozackie, "prawie" 2 żywotności. Punktów trzeba wydać sporo – prawie 40% startera zabiera właśnie on.


W końcu Szaser. Targa na grzbiecie zwykły karabin, ale też lekki miotacz ognia i trzy miny, co w połączeniu z infiltracją i kamuflażem za stosunkowo niski koszt stawia go w czołówce rankingu zwiadowców utrudniających i opóźniających podejście wroga do własnych pozycji. Wielu graczy na liście ogólnej właśnie od tej jednostki rozpoczyna budowanie swojej armii. Infiltrator ceniony przez dowódców Ariadny nie tylko za to, że nadaje swojej broni słodko brzmiące, kobiece imiona. Ten konkretny model jest tym bardziej rozchwytywany, że można dostać go tylko w tym pudełku. Wersja żeńska jest uzbrojona w ADHL i można ją zgarnąć w blisterku.

Podsumowując:  Zestaw jest w miarę uniwersalny, dobry pod rozbudowę listy ogólnej. Szkot powalczy na krótszym zasięgu, o eliminację cięższych i dalej ulokowanych celów zadba Veteran, natomiast trójka Kazaków zapewni im wsparcie na pozostałych polach – tyle w teorii. Od biedy szeregowcy mogą, a często wręcz muszą robić za specjalistów od wszystkiego. W końcu Szaser – znakomity zwiadowca. Na pokładzie mamy broń T2, dwa lekkie miotacze ognia, miny, strzelby Szkota oraz hardych Kazaków prężących muskuły. Wszyscy żołnierze są ruchliwi (4-4 ruchu), co ma spore znaczenie w przypadku ich przeróżnych „braków” - Testowałem osobiście, polecam.

7 komentarzy:

  1. Super ! Mego mnie zainteresował artykuł, przeczytałem uważnie od dechy do dechy , zwłaszcza biorąc pod uwage fakt że ariadna budzi we mnie niemałe zainteresowanie

    czekamy na dalsze artykuły ;) np. o francuzach :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Kombinacja pustaka z gazrurką"? Pustak na pewno, bo mi wszystko kojarzy się z materiałami budowlanymi, ale zamiast gazrurki mówiłem chyba o odkurzaczu :D - Pietia

    Aha, 6 zmysł uratuje Weterana gdy ktoś do niego strzeli przez dym - zareaguje normalnie. Jednak walić w drugą stronę nie pozwala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jest, warto to doprecyzować :) Tylko w reakcji Kazak może w normalny sposób strzelać przez dym, więc nie jest to regułą. Z drugiej strony z mini-recenzji musiałbym pójść w obszerniejszy tekst, tutaj chciałem tylko napomknąć z grubsza "z czym to się je" :) / R.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne wprowadzenie, tylko obrazkow brak co jest co. Musialem posilkowac sie googlami zeby zobaczyc o jakich figurkach konkretnie mowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do opisu weterana mam pytanie. Dlaczego amunicja shock ma powalać weterana po pierwszej ranie, skoro ma on także shock immunity i powinna działać na niego tak samo jak zwykła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, mój błąd. Odporność na amunicję szokową niejako przekształca taki atak w normalny, więc nie będzie wyłączał NWI. Dzięki za czujność :)

      Pozdrawiam!
      Ranger

      Usuń