08.03.2013

[08.III.2013] Plotkownia: Tau na kwiecień?


Xenos. Tak jest – obcy. Nadchodzą! Teraz pytanie tylko brzmi: Którzy? Czy wysocy, długowieczni wrogowie Księcia Rozkoszy czy też rozwijające się imperium zawansowanych technologicznie komunistów? Obie frakcje mają już na koncie dość obfitą liczbę plotek, gęstych i obfitych, ale wszystko powoli wskazuje na to, że to jednak rybiogłowi, niebieskoskórzy obcy mają szansę na uderzenie na sklepowe półki w nadchodzącym miesiącu. Wiemy na pewno, że muszą to być obcy – było nie było dwa ostatnie kodeksy należały do panach w pancerzach 3+ a wyjście demonów nie jest raczej wliczone w plan wydawniczy, bo jak wieść gminna niesie zostali oni wydani tylko po to, by jak najszybciej zastąpi ‘kodeksy napisane przez zdrajcę’ – stąd wampriy w WFB czy właśnie demony musiały szybko dostać nowe książki. Ile w tym prawdy, raczej nigdy się nie dowiemy!

Wróćmy jednak do Dominium Tau – jestem raczej podekscytowany jak chyba każdy kolekcjoner, który dowiaduje się, że jego armia już za chwilę ma dostać nowy kodeks! Nie znamy jeszcze jego autora, a to może wiele określić – ot chociażby jeżeli nowych Tau napisze Matt Ward możemy się spodziewać członków Kasty Niebios z imionami jak Sta’lin czy Le’nin oraz opowieści o tym, jak Tau zjednoczyli się z Orkami oraz Nekronami w celu wytępienia Tyranidów z planety-spiżarni, gdzie kasta ziemi śpiewając robotnicze pieśni chwalebne odpiera ataki Tyranidzkiej Stonki przy pomocy wiary w system oraz Motyk Energetycznych. Bonus byłby taki, że chociaż od czytania historii oczy by krwawiły, moglibyśmy liczyć na przegięte zasady, chore statystyki i giwery zaprojektowane w piekle dalekosiężnego zniszczenia. Robin Crudacce byłby moim faworytem na autora Tau, gdybym miał mistyczną moc wyboru – wszyscy wiemy, że uczynił on Imperialną Gwardię grywalną, ba, bardzo mocną i chętnie wystawianą na stołach. Tyranidzi też nie są tacy źli, choć sensownych wyborów na liście jednostek jest mniej, no ale autor sam przyznał, że robali nie lubi za bardzo i nie miał weny twórczej… Tak czy siak póki co zaprezentował najlepszą równowagę pomiędzy sensownym balansem armii a solidnym klimatem. Ewentualnie nikt nie płakałby, gdyby Phil Kelly skroił nowych Tau – Mroczni Eldarowie czy Chaos (*Marynaci i demoniszcza*) naprawdę elegancko wyszły i prezentują sobą wysoki poziom pod każdym względem: fajne tło fabularne, solidne nowe jednostki, dobre listy jednostek… Ale szczerze wątpię, by był autorem już trzech kodeksów do nowej edycji. Się okaże!


Odejdźmy jednak na moment od mojej małej listy życzeń a przejdźmy do ‘konkretów’, znaczy się do tego, co nam ploteczki mówi. Jest kilka całkiem interesujących rzeczy na tej liście:

· Nowe zestawy Krootów. Osobiście nie jestem wielkim fanem armii opartych całkowicie na Krootach, ale ploteczki donoszą o jednostkach Krootów praktycznie w każdym slocie w armii co w ostatecznym rozrachunku może dać graczom szanse na granie armią całkowicie opartej na najemnych mięsożercach. Szczerze powiedziawszy, jeżeli zrobią tak, że Kroot Shaper będzie wyborem HQ, gdzie będzie można wziąć kilku na jeden slot (*od dwóch do czterech, jak heraldów u demonów*) a będą ulepszać jednostki Krootów poprzez dołączanie do nich, to mogą być ciekawą opcją. Ponadto wszyscy wszędzie piszą, ze nowy duży model nie będzie raczej wielkim czołgiem Tau, lecz raczej wielką potworą od Krootkich właśnie – czyżby Knarlock wszedł w plastik z platformą na pleckach do transportu piechoty czy do noszenia jakiegoś działa? Zobaczymy.

· Nowe warianty pancerzy. Najprawdopodobniej pudełko Crisis Battle Suit zostanie rozszerzone o ewentualne warianty oferujące nowe uzbrojenie czy formy funkcjonowania. Jednak to, że Krzysie dostaną coś nowego raczej nikogo nie dziwi – zgodnie ze wszystkimi plotkami mają oni mieć, wraz z dowódcami, ogromnie bogatą sekcję uzbrojenia, z której będzie można sobie wybrać systemy do każdego Krzysia tak, by stworzyć z niego jednostkę gotową do walki z wybranym celem w efektywny sposób. Co jednak najbardziej rozgrzewa atmosferę, to powtarzająca się plotka dużego mecha rozmiarów Dreadknight’a – szanse są duże, bo GW lubi duże, drogie pudełka!

· Modyfikacje zasad. Tutaj niewiele rzeczy się pojawiło, ale kilka plotek jest dość solidnych i brzmi sensownie. Ot dla przykładu wzmocnioną odporność Tau na psychiczne moce – fajny manewr na zbalansowanie faktu, że sami nie mają dostępu do psioników (*nie liczymy wojsk sprzymierzonych!*), ale dzięki prawie znikomej obecności w Osnowie mają niby mieć bazowy rzut na ‘Deny the Witch!’ na 5+. Jak dla mnie ma to sens. Zgodnie ze starą zasadą nowych kodeksów, stare, leżące na magazynach jednostki muszą dostać mocarne zasady, by się sprzedać – Vespidzi podobno dostali znacznego buffa, ich giwery mają być śmiercionośne i szybkostrzelne, a oni sami znacznie tańsi w punktach. Sky Ray ma dostać możliwość ostrzału rakietowego na zasadach Orbitalnej Bombardy więc może się okazać całkiem interesującą opcją, jeżeli rzeczywiście będzie to duży placek ignorujący osłonę z siłą działa plazmowego. Railguny mają być jeszcze silniejsze – docelowo statystyki mają być zachowane, ale zamiast pojedynczego strzału będziemy mierzyć linię, i wszystko na linii strzału dostaje, co najwyżej kolejne cele po pierwszym z mniejszą o 1 siłą i penetracją.

· Latacze. Czyli oczywista oczywistość – GW już jasno określiło, że praktycznie każda armia będzie miała modele latające o ile to tylko możliwe i da się to jako-tako wcisnąć w uniwersum, tak więc Tau z bombowcami raczej nikogo nie zaskoczy. Pudełko ma zawierać dwa warianty fruwajki, najpewniej właśnie bombowiec i myśliwiec. Zgodnie z założeniami, że modele latające mają być mocne jak jasna cholera, możemy liczyć na kruchy pancerz ale zabójczą siłę ognia. Skoro jesteśmy już przy lataczach, chodzą plotki, że Piranie mają stać się użyteczniejsze dzięki dodaniu do nich wariantu z działkiem przeciwlotniczym, tworząc niewielką, mobilną platformę do skutecznej walki z wrogimi siłami powietrznymi. Soulgrinder w demonach dostał zasadę Skyfire na swoim działku, więc plotka wydaje się być całkiem sensowna.

Lista powyżej zawiera zestawienie tych plotek, które najczęściej się powtarzają i które na mój gust brzmią najbardziej prawdopodobne. Wiemy już, że plotki sprzed roku o Demiurgach czy różnych HQ odblokowujących jednostki w Troopsach możemy włożyć między bajki… Żadna plotka też nie mówi o tym, czy jedyną rolą Eteryków na stole będzie heroiczny, rytualny skok na czaszkę z budynku, by umrzeć. Coś z nimi muszą zrobić, bo to aż smutne. Nic, pozostaje jedynie przeczekać te kilkanaście dni aż wyciekną fotki nowych modeli! Czekam z niecierpliwością…

3 komentarze:

  1. Ja tam się zastanawiam nad lataczami dla wilków. Obstawiam Thunderwolf Air Covalry, czyli potomków wilczycy zgwałconej przez Sanguiniusa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wilki mają dostać latacze? Niby od kogo i co? Nie słyszałem takich plotków.

      Usuń
    2. Gdzieś wyłapałem, że docelowo każdy kodeks ma mieć do dyspozycji jakiegoś latacza. Ale szczerze mówiąc wątpię, by aż tak pogwałcili fluff. Prędzej nowe wilki dostaną jakieś solidne flakki.

      Usuń