04.11.2012

[04.XI.2012] Zbuduj lepszych... Plague Marines!


Długi weekend! Tak, tak, choć religijny nie jestem wcale a wcale, a i pracą z domu się param, to jednak dobrze mieć te kilka dni całkiem wolne, pozbawione telefonów, klientów, którzy nie rozumieją po polsku oraz ogólnego stresu. Cztery dni czystego relaksu! Jest to idealny czas do pokonania czkawki w regularnych, codziennych wpisach spowodowanej wypadkami losowymi w postaci braku prądu, pracy w sobotę czy faktem, że w zupie była zasłona (*zawsze lubiłem tę kampanię społeczną*). Pora więc wziąć się w garść, założyć spodnie dużego chłopca i wziąć się do pisania, bo przecież jest o czym – ot, tylko znaleźć trochę czasu, i można kreślić nobliwą czcionką. A dziś na tapecie trzeci odcinek serialu ‘Zbuduje lepszych’, w roli głównej Papa Nurgiel i Marines Plagi!


Wojownicy Nurgle’a zawsze cieszyli się ogromnym wzięciem pośród miłośników konwertowania oraz malarzy – było nie było jest to bardzo elastyczna tematyka i pozwala bawić się na wiele różnych sposobów; ropiejące wrzody, wystające kości, zgniła jucha i flaki gdzie popadnie, czyli tona Green Stuffu i odcieni zielonych i brązowych na warsztacie. Problem z Nurglem jest taki, że wielu podchodzi do niego nazbyt… Liberalnie, że się tak wyrażę. Albo bezkrytycznie. Znaczy, jak jest zachlapany farbką i jakimś gównem z masy modelarskiej, to musi być dobrze, nawet jak wygląda jakby ktoś zasadził kloca. I kiedy wypomnisz na głos, że jest paskudne, to ‘modelarz Nurgle’a’ odpowie, że super, bo miało być paskudne – a teraz wyjaśnij takiemu, że nie jest paskudne w sensie pozytywnym! Tak czy owak poplecznicy Papy Nurgla to wdzięczny temat do zabawy w konwertowanie i nie dziwi fakt, że jest prawdopodobnie najpopularniejszym wyborem wśród miłośników chałasu – nie marnujmy więc czasu, i weźmy się za Plague Marines!

Głowy

Jak można by się spodziewać do tak popularnego wyboru wśród graczy jakim jest Ojciec Zarazy znajdzie się bogaty wybór komponentów – w samych główkach mamy w czym przebierać nawet tylko w naszej rodzimej produkcji! Maxmini oferuje doskonałe ① Biohazard Heads, praktycznie stworzone z myślą o Plague Marines, z fajnymi filtrami i wzornictwem a la ‘p-gaz’. Nadal trzymając się klimatów kosmicznych marines możemy też sięgnąć po Steam Knight Heads, które mają apetycznie przed-herezyjny klimat i będą pasować do zdradzieckiego legionu, nie mówiąc już o tym, że trzy z pięciu wzorów mają grille i filtr w sam raz do potraktowania jako maska przeciwgazowa. Jeżeli zaś chcielibyśmy specjalnie odznaczyć aspirującego czempiona albo może wybrańców Nurgle’a, to zawsze zostaje powykręcany zestaw Plague Champions Heads. Puppetswar w swojej ofercie również posiada ładny, elegancki zestaw nadgniłych twarzy i mutantów pod postacią ② Plague Warrior Heads, z pewnością dodający trochę różnorodności do oddziału – wszystkie te zestawy pozwolą nam na stworzenie całego stosu ‘plagusów’ bez powtarzania motywów na ich łbach.

Naramienniki

Żeby było ciekawie, choć głów, plecaków, nóg, broni i glutów mamy pod dostatkiem, to jednak by znaleźć pasujące naramienniki trzeba się troszkę naszukać. Puppetswar prezentuje fajny, świeżutki zestaw o wiele mówiącej nazwie ① Plague Guards Shoulder Pads w postaci nieźle nadgryzionych czaszek. Choć przyznam, że naramienniki nie są w stu procentach nurglowate, ale i tak dają sporo swobody – można je pomalować na zardzewiałą, poniszczoną stal lub na żywą, ropiejącą tkankę i będzie dobrze w każdym z tych wypadków. Poza tym, tak naprawdę dla miłośników XIV Legionu najelpszym wyborem będą ‘oficjalne’ naramienniki od Forge World, czyli po prostu ② Death Guard Legion MKII lub MKIV Shoulder Pads – co prawda jeden wzór, ale przynajmniej zunifikowana ikonografia legionu, czyli dla malarzy Strażników Śmierci idealny wybór.
Dodatki

Tutaj jest dość bogato! Na samym wstępie muszę wspomnieć o fantastycznych nogach od Kromlecha, czyli o ① Morbid Legionnaries Legs, absolutnie zabójczy zestaw sześciu kompletów nóg wręcz skrojonych pod Marynatów Plagi – jak zwykle u Kromlecha w wybornej jakości i zabójczo przystępnej cenie. Jest to idealny zestaw dla tych, którzy nie chcą się oszczędzać i mają w planach nabycie znanego i lubianego zestawu Forge World’a pod postacią ② Death Guards Conversion Set – O ile dostajemy w nim śliczne grube brzuszki, urocze pikelhauby, naramienniki i w ogóle, wszystko co potrzebne, by zrobić pysznego marynata zarazy, to stoją oni na najzwyklejszych nóżkach standardowego chałaśnika. Zestaw od Kromlecha załatwia ten problem i daje nam w efekcie w pełni nurglowy model przepełniony ostrymi detalami.

Jeżeli jednak standardowe plecaczki chaosu też się opatrzyły, i chcemy by nasi Plagusi wyróżniali się w pełni i każdym detalu, to Maxmini wyciąga pomocną dłoń z absolutnie przepięknymi ③ Biohazard Backpacks, idealnie pasującymi do konwencji. A jeżeli już jesteśmy przy Maxmini warto wspomnieć też o Mutation Set, który jest świetnym zestawem do stworzenia jeszcze większej różnorodności pośród naszych nosicieli plagi, wraz z uroczo zmutowanymi łbami, mackami i uzbrojeniem do walki wręcz wyrastającym prosto z żywej tkanki.

I w ten oto sposób kończymy trzeci odcinek ‘Zbuduj Lepszych’ – fakt, że pozostali nam już tylko marynaci Tzeentcha pod postacią Tysiąca Synów nie znaczy jednak, że ów seria dobiegnie końca. Choć Chaos w swej różnorodności jest wdzięcznym tematem do konwersji i na pewno nie raz zawita jeszcze na łamach tej serii, to mamy przecież dziesiątki innych jednostek i modeli, które przy użyciu komponentów firm trzecich można znacznie ulepszyć! Ot, chociażby orkowie czy Imperialna Gwardia – tak więc seria będzie trwać w najlepsze, k’chwale ojczyzny! 

1 komentarz:

  1. http://www.belloflostsouls.net/2013/01/goatboys-3rd-perspective-building.html - ot, tak wrzucam...

    OdpowiedzUsuń