04.06.2013

[04.VI.2013] Infinity na kwiecień!


Coś się miesiąc nam mocno nakierował na tematykę związaną z Infinity, ale w sumie nie uważam tego za problem – było nie było zapowiadałem, że ciężar tematyczny tekstów przeskoczy na gry nie posiadające oznakowania Games Workshop, a przecież Infinity to prężnie rozwijający się, aktywny w kraju system! Rang3r ze swoją serią recenzji starterów mocno włamał się i rozgościł na łamach bloga, a ogólna oglądalność tychże postów świadczy, że są zainteresowani… Nie czuję więc dalszego skrępowania w atakowaniu tego tematu, tym bardziej, że na dniach pojawią się majowe nowinki do Infinity, a jeszcze przecież kwietniowe czekają na szybką, przepełnioną peanami ocenę! Do roboty zatem – burze niech grzmią, Internet niech ćmi, a teraz skupmy się na tym, co uderzyło w właśnie na sklepowe półki, a jest tego trochę.

The Scots Guards, 6TH Caledonian Infantry Regiment to wyjątkowo nietypowa jednostka w armii Caledonii, bo nie opiera się i nie wywodzi z jednego klanu, jej członków nie łączą więzi krwi oraz jest zorganizowana w sposób niezwykle zdyscyplinowany i pasujący raczej do formacji PanOceanii niż do dzikiego spontanu Ariadny. Jest to ciekawy dodatek do tejże frakcji, bo choć statystyki czy bogactwo umiejętności nie zachwyca (*choć V: Courage może się przydać, to jednak nic poza nią troszkę bieduje!*), to mamy sporo profili o odmiennych uzbrojeniu – słowem, Szkocka Straż to niedrogi punktowo szwajcarski scyzoryk w kratę. Rakietnica, Molotok, karabin z amunicją AP, D.E.P… Jest w czym przebierać. A sam model jest nienajgorszy! Owszem, dynamizmem nie grzeczy, ale puszka prezentująca rakietnice słusznie się prezentuje, a sama rzeźba jest na tyle uniwersalna, że bez problemu możemy jej używać jako strażnika pierwszego lub też drugiego batalionu (*z kamfulażem!*). Nie jestem ścięty z kolan tak jak przy modelu 122 Emergency Service, ale tak czy siak nowa figurka ładnie pasuje w klimat tej armii i wyróżnia się a tle pozostałych. Na plus.

Domaru Takeshi “Neko” Oyama to imienna postać w szeregach japońskiej armii sektorowej, samuraj z krwi i kości, nauczany w starej szkole Bushi, traktujący swój tytuł i pozycję z wyjątkową powagą i zwalczający wrogów kraju kwitnącej wiśni z wielką zapalczywością i nieugiętym charakterem. Pseudonim ‘Kot’ otrzymał od swych braci, gdyż jego zręczność, zwinność i rzekomo wielokrotna liczba żyć. Ów bohater Domaru Butai to prawdziwy potwór do walki wręcz, wyposażony w zabójczą broń i stos umiejętności wraz z odpowiednimi statystykami… Jeżeli uda wam się do dopchać do jednostki przeciwnika, ona umrze w 9 na 10 przypadków. Sam model to niejakie przypomnienie od Corvus Belli, że Infinity to system o mangowej stylistyce! Szczerze, od dawna nie było modelu aż tak stylizowanego na te klimaty – spiczaste włosy a la Yu-Gi-Oh, poza rodem z bishōnena z mieczem magicznie lewitującym pomiędzy dłońmi… Piękny Chłopiec z Mieczem. I choć rzeźba jest /fantastyczna/ pod względem ostrości detalu, proporcji i ogólnej jakości. Pancerz jest przerobionym wzorem  Domaru, bez hełmu i z dodatkiem archaicznych wstawek, ładnie się prezentujących. Mimo to, ostra stylizacja nie każdemu przypadnie do gustu.

Haqqislam Support Pack, czyli repack po raz kolejny! Tym razem skierowany dla nowego Islamu. W zestawie, tradycyjnie, trzy blistery w jednym pudełku – mechanik pod postacią Najjarun Engineer’a, lekarza w kształcie Ghulam Doctor oraz dwie drony pomocnicze: Nasmat Remotes. Jak widzimy wydawnictwo kontynuuje serię pudełek uzupełniających, co wbrew pozorom nie jest tylko skokiem na kasę, lecz całkiem wygodnym rozwiązaniem dla tych, którzy do swoich kolekcji nie dodali jeszcze jednostek wsparcia ‘technicznego’ – a takich graczy jest i było sporo, bo przez długi czas rola inżyniera była mocno bagatelizowana, a lekarze też nieczęsto witali na stołach, skoro paramedycy byli zwyczajnie bardziej dostępni. Wraz jednak z rozwojem gry, grania w specyficzne scenariusze i misje rola obu specjalistów wzrosła znacznie, i teraz po prostu warto ich mieć w swojej kolekcji. Tym bardziej, że modele Haqqislamu do tychże jednostek starzeją się z wdziękiem, i nadal prezentują dobry, równy poziom, solidną estetykę, ostrość detali i doskonałą unifikację z pozostałymi jednostkami tejże frakcji.

Kirpal Singh, Akalis Major Sergeant, czyli moja osobista perełka nowości majowych – wiem, może wybór dość nietypowy, bo jakoś wcale nie prezentuje kosmicznego poziomu  Ko Dali do Połączonych Armii czy mojego najbardziej ulubionego modelu w całym Infinity – 112 Emergency Service – ale tak czy owak pokazuje klasę. Poza, choć statyczna, bije powagą, niemalże szlachecką dostojnością i co najważniejsze, wygląda naturalnie i nie prezentuje znaną z innych modeli ‘kołkowatość szczotki w tyłku’. Najlepsze są jednak detale, od obowiązkowego turbanu, poprzez niesamowicie wyrzeźbiony pancerz aż do hełmu zwisającego naszemu bohaterowi u pasa. Nie zapomniano o nim! Widać, że pomalowanie tego gościa na przyzwoity poziom wymagać będzie żmudnej pracy, ale jeżeli ktoś się solidnie przyłoży – jak chociażby czołowy malarz wydawnictwa, Giraldez! – to efekty będą powalające, radujące oko każdego miłośnika modeli w skali 28 mm. Na stole sierżant skoczków bojowych przynosi ze sobą trochę dodatkowych umiejętności, ale w sumie zmian względem swoich braci nie ma zbyt wiele, i będzie się bardziej wyróżniał ładnym modelem niż działalnością na stole.

Chaksa Auxiliaries to rasa wykorzystywana do działań wojennych przez Wysokie Dowództwo Tohaa, która rozpoznała w nich doskonałych żołnierzy wsparcia do sił ‘Trójzębu’, ich bojowych formacji. Chaksa jako rasa w trakcie Egzeltacji, procesu integracji z dominium Tohaa i kształtowania rozwoju ich kultury tak, by ta podlegała zasadom i filozofii Wysokiego Dowództwa, z entuzjazmem oferuje kolejnych rekrutów do walki po stronie Tohaa. Każdy wojownik Chaksa jest silnie zbudowanych humanoidem, wytrzymałym i zdolnym do działa w najtrudniejszych teranach. W działaniu wykazali się odwagą i niezłomną lojalnością wobec swoich panów. Ciekawy patent, bo frakcja Tohaa nie prezentuje dronów, a ich rolę spełniają tutaj właśnie poszczególni Chaksa, a to z wyrzutnią rakiet naprowadzanych, ciężkim karabinem i wizjerem 360 stopni czy też dwie sztuki do noszenia ciężarów. Mi osobiście bardzo się podobają – świetne figurki, unikalne wzornictwo, bardzo mocno odstają od standardu innych frakcji pod względem sylwetki, ich giwery prezentują się groźnie a ich pancerze – brutalnie. Jedynie mogę się przyczepić do faktu, że pomimo tak srogiego wyglądu ich statystyki są iście ‘dronowe’, czy pozostawiające sporo do życzenia… Tak czy owak, świetne modele, aż korci, by nabyć na półkę.


I w ten oto sposób zamykamy dzisiejszy wpis i podsumowanie nowości wydawniczych Corvus Belli na maj. Wiemy też, że w czerwcu czeka nas nowiutki starter do sektorówki Corregidoru Nomadów z fantastycznymi rzeźbami (*dzięki wam, wycieki!*), ale nadal czekamy na prezentację kolejnych nowinek. Ze niecierpliwością i ze smakiem! A jutro? Otwieramy pudełko z modelem Games Workshop, a co!

2 komentarze:

  1. Obydwa wzory w support packu to nowe rzeźby - warto o tym wspomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto też dodać, że znane są już majowe nowości w pełnej krasie i rzeczywiście pudełeczko do Corregidoru również jest na liście :)

    OdpowiedzUsuń