07.05.2013

[07.V.2013] Caledonia: Zestaw Startowy

Witam pięknie po krótkiej przerwie spowodowanej nieszczęśliwymi zdarzeniami losowymi w mojej codziennej egzystencji. Niestety moc sprawcza chwilowo mnie opuściła, ale fortuna nawet w takich ponurych dniach potrafi się do mnie uśmiechnąć i oto znienacka użytkownik Rang3r postanowił zwieńczyć dzieło recenzenckie traktujące o starterach do Ariadny w systemie Infinity tekstem o sektorowej armii Kaledonii. Miłej lektury zatem i gorąco zapraszam do komentowania, zadawania pytań i do ogólnej dyskusji na temat zadziornych szkotów w kosmosie!


Dziś nakreślę parę zdań na temat ostatniego ze starterów do Ariadny, a mianowicie Szkotów. Co zatem mamy w zestawie?

Trójka Kaledońskich Ochotników ilościowo zajmuje pół startera i nic dziwnego – to liniowa piechota. Skromnie wyposażeni, w zamian za to zawsze pewni siebie. Swego czasu chętnie walczyli w szeregach innych nacji. Zestawiając ich z Kazakami ocena jest podobna do tej, którą dostali ode mnie Metro ze startera Merovingów – oszczędność iluzoryczna, bo kosztują tylko jeden punkt mniej, ale strzelają nieco słabiej (BS) i są trochę mniej spostrzegawczy (WIP).

To, co odróżnia ich jednak od francuskich piechurów ze Straży Obywatelskiej to inny wariant zdolności multiterrain. O ile w przypadku Merovingów można przed walką wybrać jeden z terenów, gdzie nie będziemy otrzymywać kar za strzał i ruch, o tyle tutaj wyboru nie ma, ale dostajemy od razu dwa – góry i dżunglę. Jednostki można połączyć w linked team, a także wystawić w limitowanym kamuflażu. Jest tu jednak pewien bonus – jeden z trzech Kaledończyków strzela rozgrzanymi do czerwoności odłamkami metalu. Ta-dam! Chain rifle, czyli draństwo dla każdego, kto lepiej potrafi gotować niż strzelać, ze specjalną dedykacją od rusznikarza. A jak to działa? Od podstawki kładziemy dużą łezkę i do boju! Kombajn do likwidowania paru celów jednocześnie. Kości na bok, nie są potrzebne. Z reguły żołdak z taką misją dostaje bilet w jedną stronę.

O Szarych Strzelbach rozpisywałem się szerzej w opisie ogólnego startera Ariadny. O ile jednak jegomość z tamtego zestawu był uzbrojony do walki na krótki dystans, o tyle ten, którego zgarniamy w tym rozdaniu, razi do wrogów z AP HMG, czyli Heavy Machine Gun ze zdolnością przebicia pancerza. Nawet największemu laikowi nie trzeba tłumaczyć, czym jest to draństwo i czemu można z niego rąbać na daleki zasięg. A gdyby zrobiło się za gorąco, to Szkot może rzucić sobie pod nogi granat dymny i bezpiecznie się rozpłynąć w bitewnej zawierusze (o ile przeciwnik nie ma zabawek uniemożliwiających ten manewr). Dodając do tego żądzę krwi po udanym zranieniu przeciwnika (choć tutaj „parcie na szkło” może nie zawsze być korzystne, jednostka w tym uzbrojeniu woli postrzelać), odporność na amunicję szokową i zdolność dogged dostajemy twardziela, choć z tylko jednym punktem żywotności. Trzeba zaznaczyć, że Górale z Trzeciego Regimentu mogą łączyć się w szkockiej armii na wzór Ochotników, ale tylko między sobą.

9 Regiment Grenadierów Wulver to dziwaczna hybryda Psich Wojowników i ludzi, „ślepa uliczka ewolucji”. Są nieco bardziej rozgarnięci od swoich dzikich kuzynów, ale wciąż podzielają ich pasję do rozrywania przeciwników żywcem. Choć nieliczni, są to bardzo niebezpieczni wojownicy. Wulver ma dwa punkty żywotności bez żadnych haczyków czy wyjątków od reguły. Punktowo wypada podobnie jak Szara Strzelba, ale jakościowo wydaje się być co najmniej odrobinę lepszy. Już z profilu możemy wyczytać, iż pomimo prucia z karabinu T2, uwielbia on walkę w zwarciu. Wysoki współczynnik 18 CC w połączeniu ze zdolnością berserk (+9 do trafienia w walce wręcz!) i niwelowaniem bonusów przeciwnika za jego sztuki walki (nie wspominając o broni białej redukującej pancerz) pokazuje, że Wulver z wielką ochotą poddaje się swojemu instynktowi (w praktyce każdy rzut od 13 w górę na K20 to trafienie krytyczne, obłęd). Zdolność berserk odbiera mu +3 do pancerza za udany rzut na trafienie w walce wręcz i strony nie robią rzutu przeciwstawnego (kto rzuci „wyżej” ten trafia), tylko normalny, a zatem ofiary mordobicia mogą być dwie – coś za coś, się szaleje, to się nie myśli. Strzela nieźle jak na obywatela Ariadny – 12 BS. Geny bestii dają mu przerośnięte łapska i nogi – 14 PH to wymarzony wynik do uchylania się przed kulkami. Jakby tego było mało, Wulver wspina się po górach z gracją starego bacy – z pełną prędkością i bez testowania.


Zwieńczeniem zestawu jest S.A.S. z Boarding Shotgun. Niezły infiltrator, oczywiście kamuflaż to jego drugie imię. Nie jest tak wszechstronny jak Szaser z Merovingii (w tym wariancie uzbrojenia), ale odnajdzie się w brudnych uliczkach i na opuszczonych terenach militarnych jak mało kto. Spec od nocnych zasadzek i podrzynania gardeł. Po robocie nie zostawia śladów. Shotgun przerobi na sito najbardziej opornych, a gdy coś nie pójdzie z planem, to nie zawaha się wejść w zwarcie, by skończyć co zaczął. Trzeba jedynie przyznać, że 27 punktów to nie tak mało jak na całokształt.



Podsumowując: konkretny zestaw wojowników którzy wiedzą, po co wchodzą do bitwy. Ochotnicy Kaledońscy pełnią swoje oczywiste funkcje, czyli sporadyczny ogień na średnim zasięgu w stronę wrogich pozycji i w miarę możliwości nieoberwanie kulki. Szara Strzelba niesie ciężką spluwę, z którą mało kto potańczy. S.A.S. to gość do czyszczenia przedpola i zajmowania strategicznych pozycji – możesz na niego liczyć w krótkim dystansie, tam czuje się jak ryba w wodzie. W końcu Wulver, czyli szalony pół-człowiek pół-pies strzelający z dobrej broni dystansowej, a nadto wyborny wojownik do walki wręcz, w której nie ma skrupułów. Mamy broń „na blisko” (Chain Rifle, Boarding Shotgun, Granaty Wulvera), „na średnio” (Rifle, T2) i „na daleko” (AP HMG). Czego trzeba więcej?

Tak oto domykamy opis starterów Ariadny i z tego miejsca chciałem podziękować za dotychczasowe komentarze i poświęconą uwagę. Mam nadzieję, że teksty w jakimś stopniu pomogą niezdecydowanym w wyborze :) Następne do spisania trafią zestawy startowe PanOceańczyków, może jako mały przerywnik pojawi się też raport z pola bitwy. Pilnujcie zatem bloga i... do przeczytania ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz